niedziela, 11 lutego 2018

Wonsz żeczny jest niebezpieczny tududu tududu

Piszę coraz rzadziej, ponieważ nie mam na to ani weny, ani czasu.
W sumie, prócz mojego zwyczajowego pier#%^loenia o Szopenie, chciałabym tu wrzucić swoje wywody, dotyczące tematów cokolwiek poważniejszych. Tylko, alby wyprodukować treści zawierające minimum sensu, najpierw, trzeba się - uwaga, uwaga... SKUPIĆ. A ostatnimi czasy, akurat z tym, mam coraz większy problem. Może to dlatego, że mój mózg jest tak przeżarty przez leki, że już nie funkcjonuje prawidłowo. A może to dlatego, że jestem tak głupia, że moje IQ powinno się mierzyć w skali ujemnej. Właściwie, chyba nie wiem, jak to jest. 
Tyle będzie słowem wstępu.


tududu tududu #1
Pamiętają/wiedzą, Szanowni Czytelnicy, jak to pisałam o dziewczynie, która wytatuowała sobie gałki oczne i teraz ma problem? W razie, jakby nie, to odsyłam [tutaj] i jeszcze [tutaj]
Takoż, jeśli poczynania Anoxi Cimeriesi komukolwiek wydawałyby się głupie i dziwne, to obwieszczam wszem i wobec, że przy tym, co wymyśliłam sobie ja, tatuowanie oczu jest doprawdy bezpieczną "zabawą". 
O moim chorym pomyśle, wie zaledwie kilka osób i póki co, niech tak zostanie - przynajmniej do czasu, aż uzbieram niezbędne mi fundusze i wdrożę swój plan w życie. "Krzywdzeniem" mnie, zajmie się lekarz, ale chirurgiem plastycznym, bynajmniej on nie będzie. 
Niestety, wiele, wiele wody upłynie, nim zacznie się całe to szaleństwo. 
Oczywiście mam świadomość bólu, oraz ewentualnych powikłań, jakie mogą mnie czekać. Jednocześnie, moja fascynacja możliwościami medycyny i tym, czemu chcę się poddać jest tak wielka, że raczej nie zrezygnuję z tego, co sobie umyśliłam. 
Cóż, chyba wygląda na to, że karuzela spier^#%^olenia na którą wsiadłam, gwałtownie przyspieszyła xDDDD



tududu tududu #2
Opowiadał mi pewien dohtór (stosunkowo niedawno), jak to jechał pociągiem do pracy i miał czterogodzinne opóźnienie, bo jakiś typ rzucił się na tory, centralnie, pod nadjeżdżający pociąg. No i trzeba było sytuację jakoś ogarnąć i wymienić motorniczego, albowiemgdyżponieważ ten był w ciężkim szoku.
Naszła mnie po tym pewna refleksja, mogąca dla co niektórych wydawać się dość dziwną.
No dobrze. Zacznę od tego, że moje podejście do kwestii samobójstwa, prawdopodobnie jest wypaczone. Ogólnie, jeszcze nie mam potrzeby ze sobą kończyć, jednak myślę, że gdybym jednak zdecydowała się na ten krok, to... Z pewnością odebrałabym sobie życie w taki sposób, aby oszczędzić ludziom niesmacznych widoków, traumy i wydatków na firmę sprzątającą po zgonach.  Bo to, że na mnie widok zmasakrowanych ciał i wywalonych wnętrzności nie robi wrażenia, nie jest równoznaczne z tym, że u innych to działa podobnie. A ja, mam to do siebie, że nie lubię niepotrzebnie burzyć cudzego spokoju.
Tak więc, wskakiwanie pod pociąg, czy rzucanie się z wieżowca, czy coś innego w podobnym stylu, wydaje się dla mnie trochę egoistyczne. Nie widzę powodu, aby ostatecznie opuszczając ten świat, stresować Bogu ducha winnych ludzi, którzy z pewnością mają miliard swoich problemów. 

Photo by Elijah O'Donell on Unsplash

Powyższy post nie ma na celu kogokolwiek obrażać, czy nakłaniać do robienia sobie krzywdy. 
Nikogo nie oceniam, ok? Ja tylko dzielę się swoimi przemyśleniami.

4 komentarze:

  1. jestem wręcz entuzjastą sztuki tatuażu, ale gałki oczne?... przy mojej wybredności w doborze tatuatora "zwykłego", by mu zaufać, kwestia gałek ocznych jest wykluczona...
    p.jzns :)...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, gałki oczne są dość nietypowym obiektem do tatuowania, ale nie oceniam tych, którzy to sobie czynią. W tej materii, nie mam również zamiaru iść w ślady tej nieszczęsnej Anoxi.
      No i dokładnie, zaufanie komukolwiek na tyle, żeby mógł nakłuwać oczy, wydaje mi się całkowicie niemożliwe.

      Podobnie jak Ty, za tatuażami wprost przepadam, ale u innych, nie u siebie. Obawiam się, że nie potrafiłabym nosić jednego wzoru przez całe lata. Niemniej, bardzo chętnie patrzę na ludzi, przyozdobionych pięknymi, doskonale wykonanymi tatuażami.

      Pozdrówki

      Usuń
  2. Osz ale rozważania faktycznie z lekka szokujące...
    Nie zastanawiam się nad tym, ponoć nigdy nie warto popełniać samobójstwa
    i się przychylam do tych co takie zdanie mają :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam, to tylko moje drobne przemyślenia. Osobiście, nic szokującego w nich nie widzę; mam 'gorsze'.
      W kwestii samobójstwa, ograniczam się do zainteresowania, co powoduje ludźmi, którzy odbierają sobie życie.

      Usuń